Rozmawia trzech kolesi i…

Rozmawia trzech kolesi i przychodzi baca.
– Baco, tak się zastanawiamy gdzie wyjechać, bo w Polsce, nie ma gdzie pracy znaleźć! – mówi Lucek.
– Do Ruskich? – mówi Gucek.
– Nie… – odpowiada baca.
– Do Niemców? – pyta Hubert.
– To już prędzej. Tyle że z Polskimi imionami się nie dogadacie! Ty Lucek będziesz Luj… Ty Gucek będziesz Guj!
– To ja nie chcę jechać! – krzyczy Hubert.

Baca trzyma teściową nad…

Baca trzyma teściową nad przepaścią i mówi:
– Mój dziodek, to teściową zadzgoł nożykiem, mój ojciec teściową powiesił w stodole, a ja cie gadzino puszczom wolno…

Rzecz się dzieje w górach….

Rzecz się dzieje w górach. Turyści siedzą przy ognisku, popijają tatrzańską naleweczkę, przyjemny klimat, ognia pilnuje baca.
– Baco, a opowiedzcie nam jakąś historię, co by było raźniej i jeszcze przyjemniej.
– Ano mogę opowiedzieć, a radosna ma być czy smutną wolicie?
– Jasne, że radosną.
Baca namyślił się chwilę i ochoczo rozpoczął:
– Kiedyś żeśmy z juhasami owieczki na hali wypasali. Pasły się pasły, myśmy trochę popili na polanie i nam się jedna owieczka zgubiła. Szukaliśmy, szukaliśmy, aż się wreszcie zguba znalazła i z tej radości żeśmy ją wszyscy jak jeden wyruchali.
Turyści spojrzeli jeden na drugiego z obrzydzeniem w oczach, po czym jeden z nich nieśmiało zapytał:
– Baco, a może jest jakaś inna radosna historia?
– Ano jest i inna. Kiedyś żeśmy z juhasami barany na hali wypasali i ni się obejrzeli, a jeden baran nam się zgubił. Godzinami żeśmy go szukali, ale wreszcie zgubę odnaleźli. No i z tej radości żeśmy go wszyscy wyruchali jeden po drugim.
– Nie no baco, to ma być radosna historia?! To może jakaś smutna jest?
– Ano jest i smutna – kiedyś to ja się zgubiłem.

Lekarz: Mam dla pana złe…

Lekarz: Mam dla pana złe wieści.
Pacjent: Czy może pan być delikatny?
Lekarz: OK. Puk, puk!
Pacjent: Kto tam?
Lekarz: Rak wątroby.

Kocha się pielęgniarka z…

Kocha się pielęgniarka z doktorem i nagle go pyta:
– Panie doktorze pan jest chirurg czy anastazjolog?
– Chirurg.
– To rżnij mnie pan, a nie usypiaj!

Do szpitala trafił pacjent na…

Do szpitala trafił pacjent na amputację jednej nogi. Po operacji przychodzi do niego lekarz i mówi:
– Mam dla pana dwie wiadomości, dobra i złą. Która najpierw?
– Złą, panie doktorze.
– Przez pomyłkę amputowaliśmy panu nie tę nogę, co trzeba.
– A ta dobra wiadomość, doktorze?
– Widzi pan tę rudą, cycatą pielęgniarkę?
– Widzę.
– Dymam ją…

Przychodzi facet do lekarza i…

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
– Proszę pana, mam problem…
– Słucham pana
– Ale czy nie będzie się pan śmiał?
– Nie
– Spuchło mi jądro
– Proszę pokazać
– Ale czy na pewno nie będzie się pan śmiał? – dopytuje się
– Na pewno
Facet wyciąga jądro wielkości piłki. Lekarz zwija się ze śmiechu.
– No widzi pan!!! W takim wypadku nie pokażę panu tego spuchniętego!!!

Niedawno poślubiona panienka…

Niedawno poślubiona panienka udaje się do lekarza na badania. Przy okazji tychże badań zadaje lekarzowi pytania:
– A co to jest co wisi mojemu mężowi między nogami?
– To jest coś, co nazywamy penisem.
– A co to jest takie czerwono-purpurowe na końcu penisa?
– To jest coś, co nazywamy główką penisa.
– A co to są te dwie okrągłe rzeczy znajdujące się jakieś 35 cm od główki penisa?
– No, proszę pani, nie wiem jak u pani męża, ale u mnie to się nazywa pośladki.

1 21 22 23 24 25 78